Skontaktuj się z nami:

667 180 180 e-sklep@klinkierbud.pl

Dla klientów biznesowych:

Zamówienia hurtowe

0

Twój koszyk jest pusty.

20 listopada 2017
Klasztor oo. dominikanów na lubelskim Starym Mieście jest zabytkiem klasy 0. Jego budowę rozpoczęto w roku 1342.

Remont dachu na klasztorze oo. dominikanów w Lublinie

Klasztor oo. dominikanów na lubelskim Starym Mieście jest zabytkiem klasy 0. Jego budowę rozpoczęto w roku 1342. Klasztorna więźba dachowa w układzie wieszarowym nad prezbiterium to prawdziwy majstersztyk. Stare ceramiczne pokrycie od lata domagało się już wymiany, do której wreszcie przystąpiono.

Kompleks klasztorny zaczął być wznoszony w stylu gotyckim w 1342 r. W klasztorze aż do czasów współczesnych przechowywano relikwię Krzyża Św., przywiezioną w 1420 r. przez biskupa Andrzeja. W roku 1991 relikwia została skradziona, nie odnaleziono jej do dzisiaj.

Na przestrzeni lat klasztor i kościół dotknęły trzy potężne pożary, które strawiły go prawie że doszczętnie. Po ostatnim pożarze w XVI w. kościół odbudowano w stylu neorenesansowym. Mury klasztoru były świadkami doniosłych wydarzeń z historii Polski, m.in. podpisania Unii Lubelskiej w 1569 r. Obiekt był wielokrotnie przebudowywany i restaurowany. W okresie zaborów zakon dominikanów skasowano, a w klasztorze mieściły się koszary wojsk carskich. Żołnierze tu mieszkający często skarżyli się, że w budynku „coś straszy”. Wkrótce też wojsko opuściło klasztor, a dominikanie po 50 latach nieobecności powrócili do Lublina.

 

Niespotykana konstrukcja

Wchodząc na dach po raz pierwszy fachowiec ma wrażenie, że czas zatrzymał się tu w miejscu – wieszarowa konstrukcja więźby dachowej nad prezbiterium to rarytas, jakich od lat się już nie wykonuje. Jeden wieszar składa się z pary wieszaków o wysokości ok. 10 m (licząc od sklepień łukowych) przy rozpiętości pary leżaków 28 x 28 cm 10 m, krokwi głównych o przekrojach 26 x 26 cm, układu krokwi pośrednich o takim samym przekroju, układy podwójnych zastrzałów i nadbitek oraz mieczy. Całość była połączona ćwiekami drewnianymi, bez użycia jedynego choćby gwoździa, wieszary połączono ręcznie kutymi klamrami. Poszczególne wieszary są połączone układem płatwi pośrednich i szczytowych. Konstrukcja taka przenosi obciążenia niczym zwykły wieszak na ubrania. Wspiera się ona na murłatach ułożonych na ścianach zewnętrznych. Niższa część dachu, leżąca nad prezbiterium w niezmienionej formie przetrwała do dzisiaj.

Wszystkie elementy transportowano na dach ręcznie, a trzeba wspomnieć, że kompleks klasztorny jest położony na skarpie i w zależności od strony dach leży na wysokości 30 lub 15 m nad poziomem gruntu.

Naszym zadaniem było wyremontowanie więźby dachu oraz wymiana całego pokrycia niższego dachu z obróbkami blacharskimi. Ostatni tak poważny remont dachu przeprowadzano ok. 150 lat temu.

Po naprawieniu więźby na niższym dachu (pow. 500 m2) i wymianie opierzenia „ściany płaczu” dzielącej oba dachy (a nazwanej tak przez nas ze względu na trudności z wymianą poszycia i postawieniem drewnianego rusztowania) przystąpiliśmy do remontu więźby dachu nad nawą główną. Ten dach ma powierzchnię 800 m2, więźba ma układ krokwiowo-jętkowy z dwoma poziomami stolców, z układem mieczów i zastrzałów. Konstrukcja wspiera się na płatwiach o rozpiętości 23 m. Centralną część więźby zajmuje wysoka na 15 m konstrukcja dzwonnicy, wsparta na ośmiokącie opartym na płatwiach ułożonych promieniście.

Pierwszym etapem robót było przygotowanie traktu komunikacyjnego do transportu materiałów z rozbiórki i do wniesienia na dach materiałów nowych. Bardzo nam się tu przydała wciągarka firmy Geda. Urządzenie zostało rozłożone na długość 21 m pod kątem 65° w linii prostej, bez załamania, za to z podparciem w czterech miejscach.

Podczas oczyszczania sklepień łukowych z kilkusetletniego gruzu natrafialiśmy na najróżniejsze znaleziska, jak moneta carska z okresu zaborów, pamiętnik drużyny harcerskiej, działającej pod patronatem jednego z ojców dominikanów, starannie zawinięty i schowany pod jedną z murłat czy wiele blach nagrobnych z czasów zaborów, które ktoś nie wiadomo dlaczego ukrył na strychu. Wszystkie odkrycia przekazaliśmy gospodarzom klasztoru.

Samego gruzu  i to bez starych dachówek  było ok. 200 m3! Warto wspomnieć, że pierwotnie leżące pokrycie było w tak dobrym stanie, iż zdjęliśmy je w prawie w całości. Zostało ono powtórnie wykorzystane na pokrycie dachu innego budynku na lubelskim Starym Mieście.

 

Obróbki blacharskie

Dopiero po zakończeniu robót ciesielskich mogliśmy przystąpić do wymiany obróbek blacharskich na niższym, mniejszym dachu. Stare obróbki z blachy ocynkowanej, wymieniliśmy na blachę tytanowocynkową w kolorze kwarcu. Najwięcej czasu i pracy pochłonęła wspomniana już „ściana płaczu”. Powodem tego był utrudniony dostęp do niej oraz problemy z transportem długich na 7 m szarów (pasów) blachy. Poza tym na tak znacznej wysokości  40 m  niełatwo było zamocować te 7 metrowe elementy na ruchomych haftrach. Maszynę do profilowania blachy udostępnił nam producent materiału, firma VM Zinc. Doradcy techniczni firmy na bieżąco też wspomagali nas radami.

Na dachu nad nawą główną do obróbek, orynnowania i sztukaterii użyto blachy miedzianej.

Dużo wysiłku kosztowało nas odrestaurowanie ozdobnych pachołków na koronie dzwonnicy. Te od bardzo dawna nieremontowane elementy były zmurszałe i mocno pokiereszowane przez kule i odłamki. Po zdjęciu kilku pachołków i bliższych oględzinach okazało się, że są one w tak złym stanie, iż trzeba je wykonać od nowa. Pachołek taki wygląda jak rzeźbiona tralka do schodów, więc najpierw tokarz wytoczył z drewna dębowego nowe elementy, a następnie okuliśmy je miedzianą blachą.

 

Nowe pokrycie

Na nowe pokrycie wybrano dachówki ceramiczne produkcji firmy Creaton, układane na sucho i mocowane klamrami. Na takim wyborze zaważył m.in. fakt, że dachówki te posiadają bardzo wysokie zamki, dzięki czemu można je układać bez podkładu z folii wstępnego krycia. Było to ważne, ponieważ ze względu na zabytkowy charakter więźby i łukowych sklepień ojcowie dominikanie nie zdecydowali się na zastosowanie folii z obawy, że zakłóci to zabytkowy charakter dachu i strychu. Ponadto wyrażano obawy, że łomotanie folii na wietrze będzie zakłócać odprawiane nabożeństwa.

Tak więc strych nad bazyliką mniejszą zachował swój historyczny charakter i wciąż panuje na nim niesamowity nastrój, niczym przed wiekami.

Prace rozpoczęliśmy na jesieni 2003 r., i z przerwami trwały one do wiosny br. Mieliśmy kilka przestojów spowodowanych zimowa pogodą oraz brakiem materiałów pokryciowych, które były sprowadzane z Niemiec na specjalne zamówienie.

Zobacz w PDF

© Comarch SA 2015. All rights reserved Powered by Comarch e-Sklep ®
Pliki cookies

Nasz portal wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z niego wyrażasz zgodę na ich użycie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Część z nich jest niezbędna dla funkcjonowania stron. W ustawieniach znajdziesz listę pozostałych, których wykorzystanie możesz kontrolować. Aby dowiedzieć się więcej sprawdź Politykę prywatności.

Wymagane pliki cookies

Są niezbędne do zapewnienia prawidłowego działania naszej strony, dlatego nie wymagają Twojej zgody. Dzięki danym z tych plików możliwe jest poruszanie się po stronach oraz zapewnienie ich funkcjonalności. Służą także do zapewnienia Ci bezpieczeństwa, a także do wykrycia ewentualnych błędów w naszej witrynie.

Analityczne pliki cookies

Informacje z tych plików pozwalają nam na gromadzenie danych analitycznych, które ułatwiają nam poznanie statystyk korzystania z naszej witryny. W efekcie dowiadujemy się, co zmodyfikować i jakie treści rozwijać, aby strona działała jeszcze wydajniej i lepiej odpowiadała Twoim potrzebom. Informacje te przetwarzane są w postaci zanonimizowanej.

Społecznościowe pliki cookies

Te pliki cookies zapewniają dostosowanie treści, które przeglądasz w naszej witrynie, do Twoich zainteresowań. Zapewniają zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności. W efekcie otrzymasz treści, które są lepiej dla Ciebie wyselekcjonowane. Stosujemy również funkcje interaktywne w celu popularyzacji strony z wykorzystaniem serwisów społecznościowych.

Reklamowe pliki cookies

Obserwujemy, co przeglądasz i o czym czytasz na naszej stronie po to, aby lepiej dopasować do Ciebie wyświetlane reklamy. Dzięki temu my oraz nasi partnerzy wyświetlamy dla Ciebie przede wszystkim te reklamy, które są związane z Twoimi interakcjami z naszą witryną, a także są zgodne z Twoimi zainteresowaniami.

Sklep internetowy klinkierbud.pl otrzymał Certyfikat Dbałości o Prawa Konsumenta Sklep ProkonsumenckiData ważności certyfikatu:2026-09-02Sklep certyfikowany nieprzerwanie od 2016-06-27sprawdź certyfikat