W ramach adaptacji na potrzeby konkretnej lokalizacji indywidualni inwestorzy potrafią stworzyć niepowtarzalne wersje plastyczne powtarzalnych projektów.
Klinkier – kurdesz nad kurdeszami
W ramach adaptacji na potrzeby konkretnej lokalizacji indywidualni inwestorzy potrafią stworzyć niepowtarzalne wersje plastyczne powtarzalnych projektów. Dom to przecież nie tylko prosta suma dogodnej funkcji, adekwatnej do możliwości finansowych wielkości, ale i swego rodzaju credo estetyczne.
Pierwotny projekt domu „Kurdesz” nie przewidywał klinkierowej elewacji. Dwuwarstwową ścianę pomyślano jako wykończoną tynkiem cienkowarstwowym, jedynie cokół miał być klinkierowy. Ale dyspozycje dotyczące materiałów wykończeniowych i kolorystyki nie są w projektach gotowych kategoryczne. Pozostaje w nich spory obszar dowolności, dający inwestorowi niemałą swobodę w wyrażaniu własnych upodobań plastycznych. Ot, taka odrobina indywidualnego zamówienia w zunifikowanym pakiecie.
Wolność Tomku...
Skorzystał z tej swobody także inwestor „Kurdesza” z Żagania. Po przerzuceniu setek katalogowych stron, projekt z kwartalnika „Dom na miarę...” okazał się najbardziej zbliżoną do jego oczekiwań propozycją domu jednorodzinnego. Przy wielu decydujących o wyborze zaletach układu funkcjonalnego i optymalnej wielkości, projekt w zbyt szczupłym zakresie wykorzystywał jednak zalety klinkieru, którego admiratorem, z racji zajęć zawodowych, jest pan domu.
Nie bez początkowych wątpliwości pani domu dodano trzecią warstwę do ściany zewnętrznej. W ten sposób wykończenie elewacji zyskało na trwałości, a projektant centralnego ogrzewania mógł odrobinę obniżyć zapotrzebowanie ciepła dla budynku. Jednak zmiana, jakiej dokonano w zaproponowanej oryginalnie stylistyce elewacji była dość znacząca: klasyczny kontrast polegający na połączeniu soczystego dachu, pastelowych ścian i jasnej stolarki zastąpiła kompozycja różnych odcieni czerwieni i brązu. Dachówka ceramiczna Koramic jest koloru koralowego, a z mieniącej się cegły elewacyjnej Röben udało się zarówno precyzyjnie ukształtować gładkie powierzchnie ścian, jak i detale głowic słupów podcienia wejściowego. Ceramiczne są lśniące czekoladowo parapety, powierzchnie tarasów i schodów zewnętrznych, a także ogrodzenie posesji. Kolorystyka stolarki okien i drzwi oraz widocznych elementów więźby dachowej utrzymana jest w tej samej jesiennej tonacji.
To samo dotyczy kostki brukowej w obrębie działki. Grafitowoszara metalowa balustrada balkonu nad wejściem tylko pozornie wyłamuje się z tej zasady – powtarza bowiem barwę spoin murowanego wątku lica ścian!
Monochromatyczność barw
Porównując obie wersje elewacji można by się doszukiwać sprzeczności w koncepcji zestawiania tradycyjnej sylwety domu z całkowicie nietradycyjną monochromatyczną kolorystyką. Ciemny dach i jasne ściany domu – to „prawzorzec” tkwiący bardzo mocno w naszej pod-świadomości. Każde odstępstwo od niego może okazać się zabiegiem ryzykownym i budzić niepokój w odbiorze wizualnym. Wydaje się jednak, że tym razem godna podziwu konsekwencja i dyscyplina w doborze barw dla absolutnie każdego najmniejszego detalu (brązowa skrzynka na listy!) obroniła taki pomysł. Zwarta bryła domu i wyrazista czerwień klinkieru dały efekt harmonijny i elegancki, ale nie męczący monotonią. Klinkier dysponuje takim bogactwem subtelnych odcieni i faktur, że poruszając się w obrębie jednego zaledwie, zasadniczego koloru, można uzyskać naprawdę niezwykły rezultat plastyczny.
Czekamy teraz na decyzję gospodyni klinkierowego „Kurdesza” w kwestii kwiatów. Czy w brązowych skrzynkach zawisną wiosną girlandy czerwonych pelargonii?
Zobacz w PDF


