Architektura jest dla mnie m.in. umiejętnością dopasowywania nowych budowli do istniejącego kontekstu architektonicznego. Siebie również uważam za architekta kontekstu.
Galeria w kontekście historycznym
Architektura jest dla mnie m.in. umiejętnością dopasowywania nowych budowli do istniejącego kontekstu architektonicznego. Siebie również uważam za architekta kontekstu. Patrząc pod tym kątem, wybór materiału wykończeniowego dla obiektu z tak unikalnym otoczeniem historycznych – także ceglanych – budynków jak wrocławska Galeria Dominikańska, mógł być tylko jeden: cegła klinkierowa.
Galeria Dominikańska jest jednorodną kom-pozycją cegły, szkła i metalu, tworzącą nowoczesny charakter i dobrze wpisującą się w wielkomiejski charakter śródmieścia Wrocławia. Galeria będąc wielofunkcyjnym centrum miejskim jest wielowątkową, logiczną budowlą, otwartą i przestronną, wkomponowaną w strukturę dzisiejszego miasta. Jest stworzona dla handlu i dostosowana do wielkomiejskich potrzeb.
Wpisana w tkankę miasta, ukazuje równowagę swoich proporcji, tworzy miejsce, gdzie panuje specyficzna atmosfera, gdzie ważne stają się materiał, barwa i temperatura. Wszystko to ma zachęcać do zakupów i tak też jest – Galeria Dominikańska oferuje warunki dla komercji na poziomie europejskich metropolii
Architektoniczna maszyna handlowa
Stworzyliśmy tu niemal architektoniczną maszynę handlową. Każdy element tej złożonej formy spełnia zadania jasno określone przez inwestora, a sprawdzone już w licznych niemieckich galeriach ECE. Musiały zatem powstać trzy najłatwiej dostępne kondygnacje handlowe, czyli parter połączony z piętrem i podziemiem.
Wyżej znajdują się poziomy parkingowe dostępne ze ślimaka dojazdowego. Długość pasażu handlowego wynosi 100, a szerokość 14 metrów. Galeria Dominikańska to nie tylko spełnienie pragmatycznych wymogów, lecz przede wszystkim architektoniczna maestria w poszukiwaniu odpowiedzi na wyzwania kontekstu miejskiego.
W okolicach Placu Dominikańskiego znajdowało się jedno z pierwszych skupisk wrocławskiego osadnictwa. We wczesnym średniowieczu przez plac przeprowadzono mury obronne i fosę. Z czasem pojawiły się tu wąskie uliczki i kamienice, zasiedlane przez rzemieślników i kupców. Handlowy charakter miejsca przetrwał aż do czasu II wojny światowej, kiedy działania zawieruchy wojennej zmiotły tę zabudowę.
Przez ponad 50 lat teren ten, nazwany Placem Dzierżyńskiego, pozostawał niezabudowany, pełen śladów dawnej przeszłości, jakby oczekując na lepsze czasy.
Nawiązanie do przeszłości
Istniejące dziś otoczenie Placu Dominikańskiego jest odbiciem złożonej historii Wrocławia, gdzie wielowiekowe pomniki kultury sąsiadują z prostokreślną architekturą socjalistycznego modernizmu. Od północy przestrzeń zamyka gotycki kościół oo. dominikanów i Muzeum Architektury, także w gotyckim zespole klasztornym, które kontrastują z dominującą od południa pudełkową architekturą budynków ZUS-u i ZREMB-u z lat 60. Od zachodu ulice Oławska i Wita Stwosza wprowadzają w wykształcony w wiekach średnich układ przestrzenny miasta.
Od wschodu przestrzeń placu, prześlizgując się ponad starą fosą obok budynkiem poczty z czerwonej cegły, ucieka w rozległy Plac Społeczny – komunikacyjne serce Wrocławia. Galeria Dominikańska szanuje ten heterogeniczny kontekst.
Od strony kościoła i muzeum jej bryła przez uskokową defragmentację dzieli się na części, które rozmiarem podejmują dialog z uformowaniem pobliskich budynków. Pionowe podziały elewacyjne części hotelowej interferują z wertykalnością gotyckiej architektury, a niewielki plac przed nowym hotelem Mercure Panorama zapisał w swojej nawierzchni istnienie innej dawnej rzeczywistości. Od wschodu monumentalna i znowu wertykalna elewacja Galerii otwiera się handlowym parterem w stronę fosy, ku alei utworzonej przez dwa rzędy starych drzew.
Dominujące dotychczas po drugiej stronie sześciopasmowej jezdni budynki ZUS-u i ZREMB-u otrzymały teraz architektoniczną przeciwwagę. Dzięki dodaniu od ich strony dwóch kondygnacji biurowych Galeria jest wyższa i tworzy jakby drugą pierzeję – urbanistyczną ramę dla intensywnego ruchu samochodowego.
Cegła na elewacji
Widok Galerii od strony historycznego centrum Wrocławia potwierdza chyba powodzenie starań o zła-godzenie dysonansów w zastanej strukturze miasta. Udało się to również dzięki właściwemu doborowi materiałów wykończeniowych. Wprowadzenie na elewację czerwonej cegły klinkierowej, granitu i dużych płaszczyzn szkła to podkreślenie dążenia tej architektury do pewnej monumentalności, właściwej w tym miejscu miasta.


