Od czasu do czasu trafia się wykonawcy dach nietypowy. Czasem ma nietypową konstrukcję, czasem nietypowe pokrycie. Szef ekipy dekarskiej, która pracowała na opisywanym dachu, wykonywał już pokrycia przeróżne, ale to w swoim dorobku określa jako „perełka”.
Dach w angielskim stylu
Od czasu do czasu trafia się wykonawcy dach nietypowy. Czasem ma nietypową konstrukcję, czasem nietypowe pokrycie. Szef ekipy dekarskiej, która pracowała na opisywanym dachu, wykonywał już pokrycia przeróżne, ale to w swoim dorobku określa jako „perełka”.
Konstrukcja dachu nie była niezwykła czy szczególnie skomplikowana. Uwagę zwracało natomiast pokrycie dachowe. Jest to angielska dachówka Cottage.
Inwestor chciał, aby dach został wykonany w sposób możliwie tradycyjny; jedyną nowoczesną technologią, jaką na nim zastosowano, było jego ofoliowanie. Pokrycie miało zostać wykonane jako pełnoceramiczne z wykorzystaniem specjalnych kształtek koszowych. Z tego względu dużo uwagi i pracy poświęcono pra-com przygotowawczym w koszu. Pojedyncza kształtka koszowa zaklinowuje się między dwie dachówki na sąsiadujących połaciach, nie wymagając dodatkowego mocowania. W efekcie gotowy kosz wygląda tak, jak przedstawia to fotografia.
Rozstaw między łatami był bardzo mały, miejscami wynosił jedynie 7,5 cm. Wymuszało to stosowanie łat wąskich na tyle, aby między nie zmieściły się noski dachówki. Takie łacenie było dość uciążliwe dla dekarzy ze względu na niewygodę stąpania po łatach. Zakład dachówki na dachówkę sięgał 2/3 jej długości.
W okapie folię wyłożono na pas podrynnowy. Powietrze pod dachówkę wpuszczono szczeliną pod rynną i dalej między kontrłatami. Nie zastosowano w związku z tym kratki wentylacyjnej w miejscu pierwszej łaty.
Rynny na dachu zastosowano miedziane. Z miedzi wykonano także pas podrynnowy i nadrynnowy. Ponieważ dach nie miał wysuniętych poza mury okapów, na pasie podrynnowym wykonano odgięty od ściany kapinos. W ten sposób zminimalizowano problem ewentualnego zaciekania na ściany wody spływającej po folii na pas podrynnowy (wody ze skroplin i ewentualnych przecieków przez dachówkę).
Gąsiory zamocowano na zaprawę, gdyż tak zalecał producent. Problematyczna jawiła się więc kwestia szczeliny wentylacyjnej w kalenicy. Jednak ze względu na dużą krzywiznę pojedynczych dachówek, a w związku z tym całą masę „nieszczelnych” miejsc na całej połaci dachu dekarze nie mieli nic przeciwko takiemu jej rozwiązaniu. Boki lukarn, murki i kominy zostały obrobione blachą miedzianą. Nawet takie detale jak „czapki” na pięknych ceglanych kominach wykonano z miedzi i starannie je dopasowano.
Precyzyjne i przemyślane obróbki blacharskie, nietypowe kształtki koszowe oraz ponad 60 sztuk dachówek na jeden metr kwadratowy wymagało wiele przemyśleń i pracy. Pokrycie dachu było więc bardzo wymagające. Cały budynek to w zamyśle przepiękne staroangielskie gotyckie zamczysko. Najlepiej prezentować się będzie w księżycowej poświacie i wylatującymi z malutkiego okienka gdzieś na stryszku nietoperzami... Z pewnością filmowcy zainteresują się takim otoczeniem.
Właściciel kryjącej dach firmy dekarskiej z dużą satysfakcją mówi o tej pracy i czeka na kolejną perełkę. Ale tak szybko pewnie się ona nie trafi.


