Skontaktuj się z nami:

667 180 180 e-sklep@klinkierbud.pl

Dla klientów biznesowych:

Zamówienia hurtowe

0

Twój koszyk jest pusty.

24 lipca 2017
Zgodnie z rytmem przemian stylowych w sztuce rozwijał się ceramiczny detal zdobniczy dachów.

Ceramiczne pokrycia budowli zabytkowych, cz. 2

Zgodnie z rytmem przemian stylowych w sztuce rozwijał się ceramiczny detal zdobniczy dachów. Popularne w antyku akroteriony i maski zastąpiły stylizowane gotyckie pąki, liście, tzw. żabki, analogiczne do dekoracji snycerskich czy rzeźbiarskich, wykonywanych w kamieniu. Ponadto zaczęto barwić tez same dachówki.

Metal, ceramika, łupek, drewno

Dachówka  ceramiczna  ceniona  była  w średniowieczu podobnie  jak  w epoce  starożytnej.  Jej  wysoka  ranga odzwierciedlała niejako późnośredniowieczną hierarchię społeczną.  Wśród  pokryć  dachowych  najwyżej  ceniono metalowe (stosowano kosztowny, ale trwały i pewny ołów), następnie ceramiczne, kamienne (z łupków), następnie gontowe i słomiane. Wielki historyk, a zarazem fundator licznych budowli sakralnych, Jan Długosz opisując stary trzynastowieczny kościół w Szczepanowie, rodzinnej miejscowości biskupa krakowskiego i męczennika św. Stanisława narzekał najpierw na to, że był on ubogi, zniszczony i – o zgrozo – drewniany (co przynosiło wstyd całemu narodowi Polskiemu). Następnie szczycił się tym, że wzniósł nowy, z cegły, kryty dachówką. Sam materiał przynosił chwałę świętemu męczennikowi, jak również oczywiście fundatorowi świątyni.

Trzeba  jednak  przypomnieć,  że  w krajach  przyłączonych  do  cywilizacji  łacińskiej  w X wieku  (Polska, Czechy, Węgry) i szerzej w Europie Środkowej i Wschodniej  w budownictwie,  w tym  i w pokryciach  dachów, dominowało drewno. Tak miało być po schyłek wieku XIX. Kamienne i ceglane (generalnie z lepszym pokryciem dachowym) były jedynie najważniejsze budowle, np. obronne, reprezentacyjne i sakralne. W końcu XV w. na terenie całej diecezji krakowskiej – wiodącej pod wieloma względami w Królestwie Polskim – tylko w jednej jedynej prepozyturze wiślickiej więcej było kościołów murowanych niż drewnianych. Na dodatek trzeba tu wziąć pod uwagę, że część budowli murowanych kryto  gontem,  natomiast  drewniane  kościoły  i domy nie bywały zwykle kryte dachówką ceramiczną.

Średniowieczny dach stromy

Wróćmy  jednak  do  średniowiecznych  dachów. Innowacje, jakie ujawniły się na dachach średniowiecznych w stosunku do czasów starożytnych nie ograniczały się tylko do kwestii pokrycia. W Europie na pół-noc od Alp panuje bowiem odmienny klimat i odmienne są warunki budowania. Inne zatem były – szczególnie w późniejszym średniowieczu – proporcje dachów w krajach o dużych opadach, szczególnie zaś tam, gdzie zjawiskiem normalnym był śnieg. W XII i XIII w. pojawił się i szybko rozpowszechnił gotycki dach siodłowy o ogromnej, w zasadzie płaskiej i prostej powierzchni, kryjącej skomplikowaną konstrukcję drewnianą.

Wraz  z pojawieniem  się  i rozwojem  gotyku  stromy dach  stał  się  istotnym  elementem  wpływającym  na odbiór  estetyczny  budowli.  Wpływał  też  na  odbiór zespołu klasztornego czy zespołu miejskiego, dominując nad  nim  wyraźnie.  Przyjrzyjmy  się  panoramie średniowiecznego  miasta.  Oto  Gniew  – zachowane zasadniczo w średniowiecznych proporcjach miasteczko  na  terenach  dawnego  Państwa  Zakonnego Krzyżaków (fot. 3).

Do dziś jaśnieją nad nim czerwone dachy zamku, kościołów, kamienic. Kiedyś było tak w całej Europie na pół-noc od Alp: w Norymberdze, Lubece (fot. 4), Bourges czy Wilnie (fot. 5)

Wywołało to oczywiście konsekwencje estetyczne i artystyczne. Inaczej niż w klasycznym antyku: już nie fryzy, kalenice, akrotery, ale połacie dachu i ich szczyty przy-ciągają uwagę budowniczych i fundatorów

 

Z tego właśnie względu wielka połać dachu była w Eu-ropie  średniowiecznej  i renesansowej  traktowana  jak karta, na której należało wykonać dekorację, ornamentalną lub z motywami, heraldycznymi, hierogramami czy symbolami chrześcijańskimi – wszystko w zależności od przeznaczenia i rangi budowli oraz osoby jej fundatora czy gestora. Służyły do tego barwne, glazurowane (lub angobowane) dachówki. Badania archeologiczne pro-wadzone w różnych miejscach i analizy materiału ikonograficznego dowodzą, że najważniejsze dachy europejskich świątyń gotyku, zamków, ratuszów i budowli użyteczności publicznej były kolorowe (fot. 6). Dobrym przykładem jest zachowany do dziś średniowieczny szpital w burgundzkim Beaune. Jego dach charakteryzuje się efektowną kompozycją kolorystyczną (fot. 7, 8, 9).

Nowoczesna technika i powrót do klasyki

Epoka nowożytna przyniosła dalsze unowocześnienia w produkcji  dachówek,  w tym  obrotowy  piec  do  ich wypału. Pojawiają się nowe odmiany. Powstaje tu jednak problem terminologiczny. Otóż te same odmiany dachówki bywają rozmaicie nazywane w różnych krajach, regionach czy też u różnych autorów. Po staremu wykorzystywane są dawne odmiany dachówek, o starożytnej jeszcze genezie (przede wszystkim karpiówka i mnich-mniszka – fot. 10)

Z typów nowych, lecz stosowanych powszechnie mamy dachówkę klasztorną (spojone kształty mnicha i mnisz-ki – fot. 11), esówkę (fot. 12), dachówkę holenderską, marsylską  (tzw.  marsylkę  – fot.  13)  i wiele  innych. Dochodzi do tego dachówka zakładkowa (zwana falcowaną), o kształcie generalnie prostokątnym, lecz o różnych typach, uformowaną tak, że jej profile zachodzą na siebie w pewnym zakresie.

Zmienił się też sposób układania karpiówek. Do układu w rybią łuskę (fot. 14) doszły układy bardziej złożone i dekoracyjne, np. w tzw. koronkę (fot. 15)

Dzieje  się  to  w okresie,  kiedy  „renesans”  przeżywa dach w typie antycznym, czyli dach o małym spadku. Ale szybko pojawiają się nowe odmiany, np. dach mansardowy. Dachy te kryto różnymi materiałami, często dachówką ceramiczną.

Wraz  z postępem  naukowo-technicznym  w nowożytnej  Europie  szybko  rozwija  się  produkcja  dachówek.  W XIX  w.  zbiega  się  to  z panowaniem  historyzmu  w architekturze  i szeroko  zakrojonymi  badania-mi jej dziejów. Razem z historyzmem i jego neostylami mamy nawrót do historycznych kształtów i dużego urozmaicenia odmian dachówek, czerpiących z koncepcji greckich, rzymskich, gotyckich itd. Postępowano tak w przekonaniu, że wszystko co można było wymyślić, już wymyślono oraz że imitowanie dawnych stylów jest powinnością architekta i budowniczego. Wracają również szeroko stosowane dachówki glazurowane, pojawiają się dachy o efektownych wzorach. Jednym z do-brych przykładów jest kościół katedralny w Legnicy na Śląsku (fot. 16)

Tęsknota za niepowtarzalnością

Ten mający imitacyjny charakter trend w epoce secesji i modernizmu (na przełomie wieku XIX i XX) przekształca się w działalność twórczą. W secesji belgijskiej, hiszpańskiej, węgierskiej czy austriackiej barwne i różnokształtne dachówki i elementy dekoracyjne pokrycia dachów odgrywają ogromną rolę.

Przez cały wiek XIX i XX trwają dyskusje i spory doktrynalne  w zakresie  konserwacji  dzieł  architektury. Wyraziste i przeciwstawne stanowiska konserwatorów i teoretyków  konserwacji  Eugeniusza  Viollet  le  Duca, Johna  Ruskina  oraz  ich  kontynuatorów  i następców, wywierają  silny  wpływ  na  praktykę  konserwatorską

 

Pokrycia dachowe, ich stan, rekonstrukcje i twórczość projektowa w tym zakresie pozostają jednak na marginesie tych zagadnień; ich problematyka jest pochodną innych, szerszych spraw.

W czasach współczesnych daje się zauważyć brak analiz estetycznego oddziaływania dachu zabytkowej budowli, pokrytego nowym (współczesnym) materiałem ceramicznym,  często  układanym  na  nowej  konstrukcji. A przecież  nowy,  idealnie  równy  dach  z perfekcyjnie wykonanej  i ułożonej  dachówki  stanowi  – przynajmniej do czasu, kiedy pokryje się patyną i zanieczyszczeniami – poważny dysonans wobec zabytkowych murów kościoła, kamienicy czy zamku (fot. 17)

Zagadnienie to widzę per analogiam do dachów wykonywanych z gontu i do tynkowanych elewacji zabytkowych lub ceglanych. Fascynacja maszynowo ciętym gontem minęła już chyba bezpowrotnie, przynajmniej jeśli idzie o budowle zabytkowe klasy kościoła św. Michała Archanioła w Dębnie Podhalańskim. Gont łupany siekierą wraca do łask. Podobnie na fasadach nie wymienia się starej cegły na nową, nie wyrównuje się ściany (również we wnętrzach). Nowy tynk kładzie się „z krótkiej packi” – jak to określają starzy fachowcy. Jego powierzchnia jest zatem rozwibrowana, pojawiają się drobne, ale smakowite efekty fakturalne i światłocieniowe.

Tego  brakuje  naszym  dachom  zabytkowych  budowli,  krytym  produkowaną  systemem  przemysłowym dachówką  klasztorną,  esówką,  karpiówką,  czy  mnichem-mniszką (fot. 18).

Sprawa ma swój aspekt finansowy (koszt produkcji zróżnicowanej dachówki jest oczywiście większy) i realizacyjny. Ale moim zdaniem istota zagadnienia leży w sferze świadomości  inwestorów,  użytkowników,  odpowiednich służb państwowych i kościelnych.

Na  zakończenie  chciałbym  więc  wyrazić  nadzieję,  że  w przyszłości  refleksja  historyczna  i estetyczna będzie  wpływała  na  działania  konserwatorskie  w za-kresie  ceramicznych  pokryć  dachowych.  Jeżeli  wnioski zostaną wyciągnięte, a potrzeby określone, znajdą się z całą pewnością również możliwości realizacyjne. Przedstawiciele  przemysłu  materiałów  budowlanych twierdzą,  że  w dzisiejszych  nowoczesnych  wytwórniach można zrobić wszystko.

Zobacz w PDF

© Comarch SA 2015. All rights reserved Powered by Comarch e-Sklep ®
Pliki cookies

Nasz portal wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z niego wyrażasz zgodę na ich użycie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Część z nich jest niezbędna dla funkcjonowania stron. W ustawieniach znajdziesz listę pozostałych, których wykorzystanie możesz kontrolować. Aby dowiedzieć się więcej sprawdź Politykę prywatności.

Wymagane pliki cookies

Są niezbędne do zapewnienia prawidłowego działania naszej strony, dlatego nie wymagają Twojej zgody. Dzięki danym z tych plików możliwe jest poruszanie się po stronach oraz zapewnienie ich funkcjonalności. Służą także do zapewnienia Ci bezpieczeństwa, a także do wykrycia ewentualnych błędów w naszej witrynie.

Analityczne pliki cookies

Informacje z tych plików pozwalają nam na gromadzenie danych analitycznych, które ułatwiają nam poznanie statystyk korzystania z naszej witryny. W efekcie dowiadujemy się, co zmodyfikować i jakie treści rozwijać, aby strona działała jeszcze wydajniej i lepiej odpowiadała Twoim potrzebom. Informacje te przetwarzane są w postaci zanonimizowanej.

Społecznościowe pliki cookies

Te pliki cookies zapewniają dostosowanie treści, które przeglądasz w naszej witrynie, do Twoich zainteresowań. Zapewniają zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności. W efekcie otrzymasz treści, które są lepiej dla Ciebie wyselekcjonowane. Stosujemy również funkcje interaktywne w celu popularyzacji strony z wykorzystaniem serwisów społecznościowych.

Reklamowe pliki cookies

Obserwujemy, co przeglądasz i o czym czytasz na naszej stronie po to, aby lepiej dopasować do Ciebie wyświetlane reklamy. Dzięki temu my oraz nasi partnerzy wyświetlamy dla Ciebie przede wszystkim te reklamy, które są związane z Twoimi interakcjami z naszą witryną, a także są zgodne z Twoimi zainteresowaniami.

Sklep internetowy klinkierbud.pl otrzymał Certyfikat Dbałości o Prawa Konsumenta Sklep ProkonsumenckiData ważności certyfikatu:2026-09-02Sklep certyfikowany nieprzerwanie od 2016-06-27sprawdź certyfikat