Ceramika budowlana i architektoniczna, czyli cegły palone różnych odmian, rozmaite dachowe materiały pokryciowe i elementy zdobnicze budowli mają długą historię – swymi początkami sięgają wielkich cywilizacji starożytności.
Ceramika była pierwszym w dziejach ludzkości prefabrykowanym i pierwszym znormalizowanym materiałem budowlanym. Do jej produkcji i stosowania konieczne było – z punktu widzenia cywilizacyjnego – osiągnięcie pewnego poziomu kultury technicznej i określonego, wysokiego stopnia organizacji społecznej. Jedynie z samym surowcem, z gliną nie było większego problemu: występowała ona dość powszechnie. Zaletami cegły, dachówki, płytek ceramicznych i np. terakotowej dekoracji architektonicznej są piękne naturalne barwy: pomarańczowa, pomarańczowo-czerwona, czerwona po wiśniową oraz możliwość osiągania innych kolorów i połysku w ramach angobowania i glazurowania (szkliwienia). Cenionym walorem była powtarzalność wymiarów i kształtów produktów, jednakowych lub uzupełniających się w ramach większej całości. Oprócz estety-ki doceniano zalety praktyczne ceramiki: trwałość, odporność na ogień (np. w porównaniu z drewnem w różnej postaci czy słomą).
Jest też względnie tania, przynajmniej w porównaniu z ekskluzywnym pokryciem brązem (vide rzymski Panteon, z którego przedsionka brąz zdjęto dopiero w XVII wieku), powszechną w epoce nowożytnej miedzią, jak również ołowiem, popularnym szczególnie w średniowieczu (tym metalem kryty był dach krakowskiej katedry czy kościoła Mariackiego; dziś widać go jedynie na późnogotyckim hełmie wieży, zwanej Sygnałową).
Prehistoryczni nie wypalali
Produkcja ceramiki na dużą skalę nie była możliwa w czasach prehistorycznych, ponieważ proces jej wyrobu jest złożony i długotrwały. Wymaga on pewnego poziomu organizacji społeczeństwa w tym dobrze wyszkolonych kadr fachowców, odpowiednich pieców, w których temperatura wypału wynos 900-1000°C, a także – w przypadku bardziej wyrafinowanych zamówień – odpowiednich form dla skomplikowanych kształtów oraz barwników (substancji chemicznych) dla kolorów, wreszcie stosownego zaplecza. Wszystkie te elementy zaistniały wspólnie dopiero w starożytności, a następnie zmieniały się w czasie, doskonaliły, wzbogacały i rozpowszechniały.
Wspomniane wcześniej zaplecze organizacyjne i społeczne gwarantowały w pierwszym rzędzie państwa scentralizowane lub miasta-państwa, jakie przez długie wieki istniały w Egipcie faraonów, Chinach, Mezopotamii (Babilon, Asyria, Persja), starożytnej Grecji i Rzymie. Tutaj też rozwinęła się i rozpowszechniła produkcja i użycie ceramiki budowlanej i dekoracyjnej w ar-chitekturze1. Do dziś w różnych stronach świata bywa też produkowana w sposób tradycyjny, tj. z wykorzystaniem pracy rąk ludzkich i użyciem technologii i odmian starożytnych. Takie właśnie dachówki można było zobaczyć jako pokrycie stylowych pawilonów wystawowych Nepalu na EXPO 2000 w Hanowerze.
Zaczęło się w Grecji
„Autorami” europejskiej koncepcji dachówek ceramicznych i szerokiego asortymentu „galanterii ceramicznej” dla budownictwa są Grecy. Wykonywali oni ceramiczne fryzy, akroteriony, palmety, dekoracyjne rury spustowe z maskami ludzkimi, zwierzęcymi czy fantastycznymi, stylizowanymi roślinami itd. Wszystko to mogło być i bywało barwione w technice glazurowania.
Warto tu przy okazji zauważyć, że dążenia do dekoracyjności, jakie charakteryzowały klasyczną architekturę, jeśli chodzi o dachy, koncentrowały się głównie na kalenicach, okapach, szczytach, narożach. Połacie pozostawały „nietknięte”. Wynikało to generalnie z kształtu antycznych dachów, które były stosunkowo płaskie, stąd raczej niewidoczne i nie mające znaczenia estetycznego
Dachówki rzymskie
Od starożytnych Greków porządki architektoniczne i formy, typy dachów oraz szeroką wiedzę techniczną (w tym umiejętność wykonywania i stosowania ceramicznych dachówek oraz dekoracji) przejęli Etruskowie i Rzymianie.
Z punktu widzenia dziejów ceramiki budowlanej specjalne znaczenie miał Rzym: Republika i Cesarstwo. Cegielnie bowiem były tu własnością państwową, a na odwrocie cegieł pojawiały się specjalne pieczęcie o szczególnych władców. Istotne jest to, że produkcja ceramiki budowlanej w ogóle, w tym dachówek różnych odmian i innych elementów pokryć dachów, objęta była monopolem państwowym oraz – przynajmniej po części – normalizacją. Wydana za czasów Republiki Rzymskiej Lex Puteoliana pariete faciundo regulowała również użycie dachówki. Wszystko to działało homogenizująco na budownictwo i architekturę.
Rzymianie znali kilka odmian dachówek. Najstarsza (o ile wiadomo), zwana zresztą rzymską lub antyczną, ma w istocie genezę grecką. Jest to dachówka dwuelementowa. Składa się z płytek wklęsłych – imbrices – czasa-mi prostokątnych w przekroju, z odgiętymi w górę krawędziami i płytek wypukłych, zwanych z grecka kalipteres, o przekroju półokrągłym lub pięciobocznym. Te drugie służyły do pokrywania styków leżących na konstrukcji dachu imbrices.
Do ich wykonywania z gliny stosowano odpowiednie formy, zazwyczaj drewniane. Dachówki tego rodzaju produkowano w Italii bez większych zmian przynajmniej po wiek XVIII. Dowodzą tego pokrycia jedenastowiecznej rotundy przy katedrze w Brescii, domów w San Gimignano i kościoła św. Agnieszki przy Piazza Navona w Rzymie z w. XVII.
W starożytności stosowano także dachówkę gąsiorkową (a w każdym razie jej prototyp), na który składały się formy o kształcie połowy stożka, większe i mniejsze, układane jedne na drugich. W Europie chrześcijańskiej podobne dachówki znane były pod nazwą mnicha i mniszki. Istniała też uproszczona wersja, zwana u nas tatarską, w której obie dachówki – wypukła i wklęsła – nie różniły się od siebie. Do ich produkcji niezbędne były odpowiednie formy
Również w starożytności (greckiej, a za nią rzymskiej) funkcjonował typ płaskiej dachówki o wymiarach ok. 34-40 cm długości i 23-27 cm szerokości. Wydaje się, że była to tańsza i bardziej praktyczna imitacja archaicznej dachówki kamiennej lub drewnianej. W najprostszej wersji wykonywano ją na odpowiednim stole, wciskając przygotowaną glinę w ramki i wygładzając od góry. Zaczepy na odwrocie miały swój negatyw w formie strycharskiej (w postaci pasa na szerokość dachówki); czasem przycinano je nożem, redukując do postaci tzw. noska.
Oprócz tego produkowano szereg odmian dachówek o przeznaczeniu wentylacyjnym i doświetlającym (za-chowały się liczne przykłady w np. Pompejach czy Herkulanum) oraz niezwykle zróżnicowany asortyment ceramicznych dekoracji dachów.
Niekiedy były to prawdziwe dzieła rzeźbiarskie. Ich znaczenie dekoracyjne w wypadku dachów rzymskich budowli starożytnych było zasadnicze z tego względu, że dachy te miały – jak wspomniano – stosunkowo mały spadek. Połacie nie oddziaływały estetycznie na przechodniów w odróżnieniu od fryzów, gzymsów, obramień przyczółków i różnych akcentów pionowych. Ta „poślednia” rola estetyczna dachów, a przede wszystkim i ich pokrycia, odzwierciedla się w traktacie Witruwiusza De Architectura Libri Decem, w którym dachówkom poświęcono jedynie kilka marginesowych uwag.
Po upadku Rzymu
Kiedy upadło Imperium Romanum, padł także monopol państwowy i z nim system organizacyjny rzymskich. Dach kościoła S. Agnese in Piazza Navona w Rzymie, imbrices i kalipteres w budowli z XVII wieku. Układ dachówek mnich mniszka. Szeroka dachówka w typie rzymskim, stosowana również w średniowieczu jako tzw. dachówka księcia Henryka. Rzymskie dachówki wentylacyjne i doświetlające. Dachówki wentylacyjne na bazie esówki -Lubeka63HISTORIA
cegielni cesarskich. Przetrwała jednak umiejętność kształtowania i wypału cegły. Nie zapomniano też idei normalizacji. Trzeba jednak przyznać że dachówki produkowane w V w. i później można dość łatwo odróżnić od rzymskich „oryginałów”. Ale produkcja trwała, a prawidłowa technologia po okresie tzw. ciemnych wieków (VII i VIII) zaczęła się znów rozprzestrzeniać. W Lombardii prze-trwała i stąd ponownie rozpowszechniła się w Europie na północ od Alp starożytna technika ceglana. Była ona dobrze znana za czasów karolińskich. Opis dachówek z różnymi ich wariantami dał około roku 830 uczony mnich – Raban z Fuldy w traktacie De Universo.
Tę właśnie technikę i odmianę dachówki rozprzestrzeniali najpierw budowniczowie lombardzcy, czynni również na terenie Europy na północ od Alp, a następ-nie klasztorne warsztaty budowlane zakonów, przede wszystkim cystersów. Jak się wydaje, to one właśnie przyniosły umiejętność wypału cegły i stosowania dachówki na ziemie polskie.
Ceramika budowlana legła u podstaw odrodzenia zachodnioeuropejskich miast w XII i XIII w. Duże znaczenie miała również idea normalizacji podstawowego ceramicznego materiału budowlanego. Na murach kościołów parafialnych lub ratuszów w licznych miastach włoskich wieku XIII i XIV można było oglądać powszechnie dostępne, wzorcowe cegły i dachówki (piszący te słowa widział tego rodzaju wzorzec wykonany z kamienia w Asyżu). Produkcję należało opierać na tych właśnie modelach: była to powinność każdego, kto organizował i prowadził cegielnię. Według nich wykonywano formy do produkcji, zapewniając tym samym, (przynajmniej w ramach jednego miasta) ujednolicenie kształtów i rozmiarów. Pozytywnie stymulowało to rozwój budownictwa.
Dachówka prostokątna i karpiówka
Oprócz powszechnie stosowanych dachówek w typie mnich-mniszka (także w wersji „tatarskiej”) i tzw. rzymskich, używanych głównie na południu, pojawiła się masywna dachówka prostokątna. Jej najstarsze znane przykłady pochodzą z wieku XI, znaleziono je w Burgundii. W pewnym okresie zwano ją „dachówką księcia Henryka” – zapewne od jednego z członków domu królewskiego Kapetyngów.
Dachówkę tego typu stosowano przede wszystkim na terenach, gdzie były kłopoty z typową dachówką rzymską, tj. gdzie wchodziły w grę obfite opady deszczu i śniegu i gdzie pojawiały się problemy z narożnikami dachów wielospadowych. Rozprowadzali ją po całym kontynencie strycharze zakonni, głównie cysterscy a potem świeccy mistrzowie cechowi. Przykłady tego rodzaju zachowały się np. w krzyżackim. Znano i stosowano też dachówkę karpiówkę, znacznie cieńszą i zakończoną półkoliście, w szpic lub mającą jeszcze bardziej wyrafinowane formy.
Wykonywano ją na specjalnych stołach, w drewnianych ramkach, do których wkładano glinę, a następ-nie wygładzano palcami, tak że z jednej strony pozostawały ślady palców, a z drugiej ślad deski.
Przy masowej produkcji osiągano już w średniowieczu podziwu godną wydajność. Można zrozumieć, dlaczego dachówką taką pokrywano ogromne połacie dachowe. Technika taka stosowana była – szczególnie na prowincji – aż po wiek XIX.



